Szukaj artykułów autora:

Jerry Bergman

(ur. w r. 1948) rozpoczął karierę fotoreportera jeszcze w swoim rodzinnym Tarnowie.

Po wyjeździe z Polski w roku 1969 osiadł w Danii i tam zaczął kształtować swój warsztat twórczy uzyskując status fotoreportera zawodowego.
Jego prace zaczęły zapełniać dzienniki, tygodniki, magazyny ilustrowane i książki w Danii i innych krajach skandynawskich - jak również prasę w Europie i za oceanem. Zjeździł ze swym aparatem wiele miejsc na świecie m.in. Skandynawię, USA, Bliski Wschód, większość krajów Europy i Azji.

O ile rejestrowanie kamerą bieżących wydarzeń jest dla Jerry'ego Bergmana codziennym wykonywaniem powinności zawodowych, to tematyka związana z mniejszościami narodowymi i etnicznymi, uchodźcami oraz imigrantami jest jedną z jego prawdziwych pasji. Utrwala on na kliszy fotograficznej różnorakie przejawy ksenofobii i rasizmu. Stworzył fotograficzną dokumentację różnych fal imigracji do Danii - m.in. z Polski, kiedy w wyniku rozpętanej w marcu 1968 roku kampanii antysemickiej tysiące Żydów musiało opuścić kraj swego urodzenia. Jerry Bergman był właśnie jednym z nich - i być może dlatego, jak podkreślali autorzy recenzji jego wystaw, zdjęcia fotoreportera tak silnie przemawiają do widza.

Debiut wystawowy Jerry'ego Bergmana miał miejsce w roku 1971, w od dawna już nieistniejącej Black Gallery w Kopenhadze. Wystawa pod nazwą "Collection Subjective" prezentowała jego zdjęcia razem z rysunkami i szkicami grafika, malarki i późniejszej beletrystki Alicji Fenigsen. Ekspozycja ta była rodzajem reportażu o losach marcowych emigrantów z Polski.

Od tego czasu Jerry Bergman miał wiele wystawach indywidualnych i zbiorowych - m.in. w prestiżowej duńskiej "Efteraarsudstilling" ("Wystawie Jesiennej"), odbywającej się corocznie w pałacu Charlottenborg - siedzibie kopenhaskiej Akademii Sztuk Pięknych. Ta wystawa z roku 1977 była pierwszą, na której obok grafiki, malarstwa i rzeźby eksponowano również fotografię. Jerry Bergman wystawiał także w znanym London Salon of Photography, brał udział w zorganizowanej przez UNESCO paryskiej wystawie "Only One Earth" w roku 1974. Można ją było podziwiać w tym samym roku również w Kolonii (Eine Welt Für Alle), gdzie jego zdjęcie "Cygańskie dziecko" nagrodzono specjalnym medalem. Później wziął udział w zorganizowanej w Vancouver w roku 1976 pod auspicjami ONZ wystawie pod nazwą: "A Better Way to Live".
Jerry Bergman pracuje dla kilku agencji fotograficznych, m.in. paryskiej Gamma, nowojorskiej Black Star i londyńskiej Rexfeatures, a także polskiej East News. Jego fotografie publikowane były m.in. w Newsweek (również w polskiej wersji tygodnika), w The New York Times, Time Magazine, Stern i in. Na zlecenie ONZ-towskiej UNDP robił zdjęcia w Mongolii, a ostatnio na Haiti.
Z jego inicjatywy kopenhaskie wydawnictwo Munksgaard wydało dwie książki: "Mniejszości w Europie Wschodniej" (współautor Birthe Lauritsen - 1992, 1995) i "Kim są Cyganie" (współautor Alicja Fenigsen - 1994) w których można znaleźć wiele materiałów dotyczących także i Polski.
Jerry Bergman jest członkiem Duńskiego Związku Dziennikarzy (Dansk Journalistforbund) oraz zarządu Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej (Foreign Press Association) w Danii i jego b. wiceprzewodniczącym. Wystawa "IN and/or... OUT" została po raz pierwszy zaprezentowana we Frankfurcie/O w roku 2000, takze m.in w Galerii Sztuki Współczesnej w Kołobrzegu (2001), a ostatnio w Ratuszu w Kopenhadze.

"Jerry Bergman jest społecznie zaangażowanym reporterem. Lepiej czuje się w plenerze, w konfrontacji z materiałem niż w ciemni fotograficznej. Jego punkt widzenia dobrze odzwierciedlają zdjęcia Cyganów. W tym, co robi można dostrzec osobistą pasję i umiejętność wczuwania się w sytuację mniejszości i w ogóle ludzi słabych. I może właśnie dlatego, że sam jako Żyd i niegdysiejszy uchodźca należy do mniejszości, jego zdjęcia są tak prawdziwe.
Ambicją Jerry'ego Bergmana jest nadanie jego fotografii prasowej artystycznego kształtu. Może dlatego urządza wystawy - by opowiedzieć swoje historie do samego końca i w sobie tylko właściwy sposób. Nie goni za sensacją, ani nie zajmuje się brutalnym przedstawianiem faktów. Jego fotografie oddają temperaturę uczuć. Poprzez nie wyraża współczucie dla prześladowanych i oburzenie na prześladowców."

(Andreas Hansen - Hrymfax Nr.3, paźdź.1979)


"Wycieczki do egzotycznego kraju: Danii i wizyty w wielu innych zakątkach globu były niezgorszym wyzwaniem dla drzemiącego w nim reportera. Nie tylko jednak reportera. Jego poszczególne zdjęcia, pozornie nie powiązane ze sobą, mają wspólny mianownik - postrzeganie ludzi. Odnosi się wrażenie, że postacie z jego zdjęć rozumiałyby się nawzajem bez problemów, mimo, że pochodzą z różnych miejsc. Jerry Bergman jest tutaj tłumaczem. Fotografie te można nazwać reportażem - reporter utrwala najistotniejsze momenty zachowania człowieka z tłumu, ale robi to w taki sposób, że z jego fotografii emanuje ciepło.
Rzadko zajmuje się wielkimi wydarzeniami, więcej od nich znaczą dla niego ludzie wtopieni w tłum - i oni właśnie, a nie wydarzenia są największą pożywką dla jego wyobraźni. Nie używa wymyślnych technik, nie ucieka się do wyrafinowanych efektów - częściej niż w ciemni pracuje na ulicy."

(Alicja Fenigsen - katalog wystawy w Galerii Unicorn, 1972, i w Ośrodku Kulturalnym Duńskiej Rady Pomocy Uchoźdzcom - Dansk
Wszelkie prawa zastrzeżone dla Muzeum Okręgowego w Tarnowie

Strona zbiera informacje o ciasteczkach (cookies) na potrzeby analizy odwiedzalności serwisu. Korzystając z serwisu zgadzasz się na to. Obsługę ciasteczek możesz wyłączyć w opcjach swojej przeglądarki.