Ekspozycja stała - Zamek w Dębnie

Zwiedzanie rozpoczyna się od wystawy historycznej, znajdującej się w dwu pokoikach na parterze budynku wschodniego położonych po lewej stronie od wejścia na dziedziniec. Ogląda się tu m.in. makietę zamku według stanu z roku 1480, archiwalne fotografie przedstawicieli rodu Jastrzębskich, ikonografię obiektu (w postaci zdjęć rysunków J. Matejki, E. Baudischa, Wł. Łuszczkiewicza, litografii M.B. Stęczyńskiego, akwareli J. Fałata czy oryginalnych prac olejnych, akwareli i grafik N. Ordy, A. Olesia, Fr. Turka, St. Charzyńskiego).
W przyległej sieni, nakrytej sklepieniem kolebkowym z lunetami mieści się ekspozycja militariów. Zwracają uwagę rapiery, pałasz waloński, strzelby skałkowe i fragmenty uprzęży końskich z okresu od XVI do XVIII w., a także dwie półzbroje (z XVI i XVII w.). Znajdujące się w ścianie wschodniej sieni tzw. okno-drzwi zabezpieczone kratą wychodzi na taras na poziomie posadzki dolnej części kaplicy zrekonstruowanej w latach pięćdziesiątych XX w. Dwa wejścia ujęte ostrołucznymi portalami gotyckimi prowadzą do umieszczonej po południowej stronie sieni niemal kwadratowej sali z masywnym słupem pośrodku będącym świadkiem wcześniejszego podziału na dwa mniejsze pokoje o funkcji gospodarczej. W pomieszczeniu tym organizowane są wystawy sezonowe.
Z dziedzińca kierujemy się do piwnic wschodnią klatką schodową. Najpierw zwiedzane są położone niżej od pozostałych dwie piwnice pod budynkiem południowym. W pierwszej z nich wystawia się zrekonstruowane narzędzia tortur. Jak głosi miejscowa tradycja, jeszcze w dziewiętnastym stuleciu miała ona spełniać funkcję turmy (wi?zienia) i wiąże się z nią podanie o duszach pokutujących zamączonych tu ongiś pańszczyźnianych chłopów. W obu nastrojowych wnętrzach pokazywane są także materiały archeologiczne z terenu wzgórza i dziedzińca zamkowego.
Jedna z dwu następnych piwnic - pod budynkiem zachodnim -stanowi lapidarium, gromadzące najciekawsze detale rzeźbiarskie zamku z okresu od XV do XVIII wieku wydobyte z wykopów. Są tu też fragmenty rozebranych już po II wojnie światowej pieców kaflowych (XIX-XX w.) oraz zniszczone przez wandali w r. 1945 pudło lipskiego fortepianu z pierwszej poł. XIX w. W ostatniej, bardzo malowniczej piwniczce o niewielkich rozmiarach, ulokowano odtworzony magazyn win domowych -winnicę. Znajduje się tu sporo szklanych i ceramicznych butelek z XIX i początków XX wieku, są imponujące pękate beczki z kamionki na żelaznych stojakach o formach neoklasycznych, osiemnastowieczne dzbanki z brązowej kamionki bolesławieckiej z białymi nakładkami w stylu rokoko, a także butle do leżakowania wina z XIX w.
Ogromnymi kamiennymi schodami z czasów kasztelana Jakuba wychodzi się z piwnic na dziedziniec. Kierując się w prawo trafiamy do dwóch mieszczących się obok siebie sklepionych pomieszczeń w parterze budynku południowego - kuchni i spiżarni z apteką domową. Na te rzadko spotykane w innych muzeach, a wzbudzaj?ce wiele emocji u zwiedzaj?cych rekonstrukcje wnętrz gospodarczych składają się liczne zabytkowe naczynia, przybory i sprzęty wykonywane z różnych tworzyw -miedzi, cyny, mosiądzu, żelaza, fajansu oraz drewna. Pokazuje się tu także dolnośląskie szafy i skrzynki z 2 poł. XVIII i początków XIX w. malowane we wzory imitujące intarsje o motywach roślinno-zwierzęcych.
Przechodzimy następnie do budynku zachodniego. Na parterze wstępuje się do dwóch pokoi oświetlonych sporymi oknami w głębokich niszach. Pierwszy z nich stanowi obecnie szatnię do użytku uczestników imprez i koncertów, odbywających się w sali nad nią. Na ścianach szatni rozmieszczono wystawę poświęconą poecie węgierskiemu Balintowi Balassiemu, mieszkańcowi zamku w latach 1589-91. Drugie pomieszczenie to odtworzony zamkowy skarbiec. Wystawia się tutaj szereg ciekawych muzealiów, jak choćby wspaniały zestaw bogato inkrustowanych niemieckich mebli ze schowkami i skrytkami z końca XIX w., francuską, czeską i rosyjską obficie złoconą porcelanę (XIX w.), biżuterię oraz drogocenne bibeloty z okresu od XVI do XIX wieku.
Wewnętrzną klatką schodową (zachodnią) wychodzimy na górną kondygnację zamku. Mijamy wąską sień zwaną myliwską, gdyż ściany jej zdobi broń, akcesoria i trofea łowieckie. Są tu m.in. osiemnastowieczne noże - kordelasy oraz broń palna: strzelby z zamkami kapiszonowymi (1 poł. XIX w.) i tzw. „lefoszówki" z lat osiemdziesiątych tego stulecia. W ekspozycji wyróżnia się okazały róg z kości słoniowej - „olifant" - pokryty płaskorzeźbami upamiętniającymi 150-lecie zwycięstwa króla Jana III Sobieskiego nad Turkami pod Wiedniem przypadające w roku 1833.
Sala Koncertowa w budynku zachodnim z 4 wielkimi oknami, powstała w wyniku wyburzenia ściany dzielącej ją pierwotnie na dwie komnaty o charakterze mieszkalnym. Jest to aktualnie największe pomieszczenie zamku posiadające połczenia z dwoma wielobocznymi alkierzami w narożnych basztach. Ich ściany ożywiają kolumienki i tarcze herbowe, odkuwane w piaskowcu. Na gwiaździstym sklepionku alkierzyka południowego widoczne są resztki mało czytelnej dekoracji malarskiej.
W ścianie południowej Sali mieści się porte-fenetre, czyli okno-drzwi opięte kratą, imitujące dawne wejście do pokoju zwanego „grobowcem" w barkowej przybudówce Tarłów, wyburzonej w 1946 r. Ponura nazwa tego pomieszczenia wiązała się z legendą o pięknej dziewczynie z rodu Tarłów, zamurowanej w nim żywcem. Miała to być kara za jej uczucie do biednego dworzanina. Duch Tarłówny pod postacią białej damy krąży do dziś po zamkowych murach a opowieść o niej pobudza wyobraźnię często tu goszczących filmowców. W ostatnich latach, w turniejach „O złoty warkocz Tarłówny" potykają się pod zamkiem rycerze, a ich walki na miecze i topory zwabiają do Dębna tysiące turystów. W Sali Koncertowej stoją dwa okazałe instrumenty muzyczne: fortepian amerykański firmy W. Knabe z Baltimore (USA) z r. 1876 i jednowieżyczkowe organy z roku 1686, pochodzące z nie zachowanego drewnianego kościółka w pobliskiej Porąbce Uszewskiej. Znajdują się tu również: duży gobelin francuski z wieku XVIII ze sceną Jazona orzącego pole z pomocą spiżowego byka przed tronem króla Kolchidy Ajetesa, włoskie i francuskie obrazy olejne z zamku w Podhorcach (XVII i XVIII w.), oraz barokowa szafa niemiecka w typie gdańskim z intarsjami w postaci symboli 4 kontynentów. W Sali organizowane są różne imprezy: koncerty, spektakle, raz w miesiącu (w sobotę) również śluby. Wchodząc do wnętrz budynku południowego dostrzegamy w pierwszym z nich wykrojone w grubości ściany północnej dwa siedziska w postaci zamykanych od góry półkolistymi łukami wnęk z parapetami. Pomieszczenie to jest częścią pierwotnej, obszernej komnaty służącej do celów administracyjno-reprezentacyjnych, przedzielonej w późniejszych czasach ścianą działową. W drugiej komnatce widoczne jest, w pobliżu jej południowo-wschodniego narożnika, ujęte kamiennym gotyckim portalikiem zamkniętym łukiem trójlistnym ściętym, wejście do latryny, związanej z funkcją tamtego dużego wnętrza.
W pokoju z siedziskami (z łac. sediliami) zaaranżowano salon w stylu rokoko (2 połowa XVIII wieku). Wystawia się w nim komody i szafk-kątówkę, konsole i lustra z zamku w Podhorcach, francuski stół, kryjący pod blatem kręgielnią-bilard. Eksponuje się tutaj ponadto chińską, japońską i miśnieńską porcelanę, francuskie zegary, wreszcie reprezentacyjne portrety olejne pary królewskiej: Marii Leszczyńskiej i jej męża Ludwika XV wykonane w warsztatach francuskich artystów Hyacinthe Rigaud i Jean Baptiste Vanloo.
W sąsiednim pokoju, zwanym komnatą barokową, przyciąga wzrok monumentalna szafa z palisandru i hebanu, wyrabiana na wzór gdańskich mebli w Holandii (Fryzji) u schyłku XVII wieku, na której stoją fajansowe wazony z Delft. Są tu ponadto inkrustowane kością sepety, niemiecka barokowa skrzynia, austriackie zegary szafkowe, tudzież stół w typie włoskim o blacie pokrytym dekoracją roślinno-kwiatowżą, malowaną na stiuku. Na atmosferę wnętrza składają się też flamandyzujące obrazy włoskie w ciemnych ramach oraz takie rarytasy muzealne, jak: cynowy zbiornik na wodę (lawaterz) z roku 1680 czy duży zespół gdańskich sreber stołowych z lat sześćdziesiątych XVIII wieku, sygnowany przez znakomitego złotnika Jana Gottfryda Schlaubitza.
Zwiedzanie zamku kończy się na budynku wschodnim, do którego schodzi się małymi schodkami w dół.
Wielkie wrażenie sprawia świetlica, zwana od czasów romantyzmu Salą Rycerską, którą zwiedza sią jako pierwszą. Ta pierwotnie najobszerniejsza komnata zamku służyła wielu pokoleniom jego mieszkańców do celów reprezentacyjnych: podejmowania gości, urządzania zabaw i uczt. To w niej zapewne pani Anna Wesselinowa „ochotna a strojna rusza(ła) w tan rozbawiona" (B. Balassi). Trzy wielkie okna tej sali, wstawione we wnęki z kamiennymi ławami pod nimi, kontrastują z maleńkimi okienkami we wnętrzu wykusza południowego. Ścianki, jak i otwór wejściowy do niego, zdobi wykuta w piaskowcu bogata dekoracja z okresu schyłku gotyku, operująca motywami schodkowań, lasek, rozet, tarcz herbowych (jedna mieści relief z herbem Gryf, druga zawierała ongiś malowany herb Odrowąż) oraz brodatej twarzy na słupku międzyościeżowym. Na ścianach wykusza i w podłuczach okien Sali występują resztki polichromii z XVI i XVIII wieku. Wystrój architektoniczny komnaty dopełnia zrekonstruowany kominek z okapem. Ekspozycja muzealna podkreśla funkcję świetlicy, specyficznego wnętrza każdego domu szlacheckiego. Składają się na nią zawieszone pod stropem portrety sarmackie, m.in. księcia Janusza Ostrogskiego, męża Teofili Tarłówny, właścicielki zamku od 1630 r. Poniżej, na ścianach widoczne są inne obrazy, spośród których na uwagę zasługują dwa barokowe wizerunki epitafijne - malowane olejno na deskach i oprawione w potężne marmoryzowane ramy - Anny Alojzy z Ostrogskich Chodkiewiczowej, żony słynnego hetmana Jana Karola i jej ojca Aleksandra, wojewody wołyńskiego (brata księcia Janusza). Gabloty we wnękach ściennych zawierają elementy zastawy stołowej z okresu od XVI do XVIII w. m.in. kolekcję łyżek z różnych metali, a także głównie osiemnastowieczne, szczegóły stroju szlacheckiego np. zdobione drogimi kamieniami guzy do kontuszy i żupanów, szkofię - uchwyt na czaple pióra, należącą do księcia Eustachego Sanguszki, złoto i srebrnolite pasy kontuszowe z wytwórni D. Chmielewskiego z Krakowa oraz warsztatów liońskich, wreszcie biżuterię (np. pierścienie po księciu Januszu Ostrogskim sprzed 1620 r.). Wystawiony jest tu również jedwabny chiński bucik, darowany po bitwie wiedeńskiej królowej Marysieńce Sobieskiej przez austriacką cesarzową Eleonorę. Pochodzi on z zamku w Podhorcach, podobnie jak wiszący obok portret wymienionej monarchini w owalnej złoconej ramce (w latach 1682-1720 Podhorce należały właśnie do Sobieskich). W Sali stoi też skrzynia -ława (tzw. cassapanca), powstała we Włoszech u schyłku wieku XVI, pochodząca z pałacu Goetzów w pobliskim Brzesku (Okocimiu).
Przez sień, z której wchodziło się ongiś do piętrowego pomieszczenia kaplicy gotyckiej, dociera się do drugiego z najcenniejszych wnętrz zamku. Jego nie oryginalna nazwa - Kaplica - wiąże się z narzuceniem mu przez Wesselinich w 2 połowie wieku XVI funkcji sakralnej (z uwagi na spalenie się budynku przeznaczonego na potrzeby religijne). Do komnatki przylega również duża wnęka wykusza. W różnych miejscach dekoracji kamieniarskiej tego występu zwracają uwagę znaki (gmerki) wyryte przez wykonawców. Komnatka posiadała od wieku XVII drugie wejście ujęte uszatym portalem. W Kaplicy pokazuje się wiele cennych eksponatów. Należą do nich obrazy mistrzów cechowych z wieku XVI, malowane na deskach, podobnie jak wotywna tablica ze św. Stanisławem i polecającym się jego opiece księdzem Jędrzejem Tarło, prepozytem tarnowskim a bratem Teofili księżnej Ostrogskiej z 1627 r.
Są tu także muzealia związane ze szlachecką obrzędowością pogrzebową: portret trumienny (egzekwialny) na blasze cynowej z pierwszej po?owy XVIII wieku i chor?giew nagrobna z wizerunkiem klęczącego pod krzyżem Stefana Romera herbu Jelita, zabitego w bitwie z Kozakami pod Korsuniem w roku 1648. W szafce ołtarzowej mieszczą się naczynia i sprzęty liturgiczne; m.in. barokowy krzyż-relikwiarz oraz srebrny kielich z nazwiskiem wykonawcy księdza Mikołaja Dębińskiego z Liszek pod Krakowem i datą 1742 na stopie. W gablocie, we wnęce drugiego wejścia do sali, znajduje się interesujący zestaw paramentów kościelnych z roku 1768, wykonany w manufakturze gobelinniczej we wsi Biedziadka koło Jasła, założonej przez kasztelana zawichojskiego Aleksandra Romera.
Na wyposażenie wspomnianej już sieni składają się przykłady dawnej broni m.in. drzewcowej i palnej (XVII-XIX w.), rozwieszone na jej ścianach w układzie tzw. panoplif oraz obrazy olejne: włoskie i francuskie z XVIII wieku. Są tu ponadto nieliczne sprzęty, także wywodzące się z epoki późnego baroku.
Z sieni wychodzi się na ganki. Warto przyjrzeć się tu z bliska jednemu z dwu schodkowych portali z czasów gotyku, jakie zachowały się na obu kondygnacjach budynku wschodniego.
Do zejścia na dziedziniec kieruje tunelowa klatka schodowa z zabiegowymi kamiennymi stopniami pamiętająca czasy Wesselinich.
Na dziedzińcu oglądać można studnię, osłoniętą gontowym daszkiem. Stąpa się tu po nierównym bruku z otoczaków rzecznych, uformowanych wzdłuż boków podwórca w rowki odprowadzające wody opadowe. Mają one swój odpływ poza zamek dzięki kamiennemu kanałowi.
Na ścianie, obok wyjścia z obiektu, umieszczona jest brązowa tablica ku czci poety Balinta Balassiego autorstwa Stefana Niedorezo, ufundowana w roku 1988 przez Tarnowskie Towarzystwo Przyjaciół Węgier.
Obchodząc zamek dookoła docieramy (od strony południowej) do dużej piwnicy ze sklepieniem podpartym niskim słupem, mieszczącej się pod budynkiem wschodnim. Ongiś znajdowała się w niej piekarnia zamkowa. Obecnie czynny jest tutaj sklepik muzealny.

Tekst: Lidia Luchter Krupińska
Wszelkie prawa zastrzeżone dla Muzeum Okręgowego w Tarnowie

Strona zbiera informacje o ciasteczkach (cookies) na potrzeby analizy odwiedzalności serwisu. Korzystając z serwisu zgadzasz się na to. Obsługę ciasteczek możesz wyłączyć w opcjach swojej przeglądarki.