Historia Dworu w Dołędze

Dołęga to wieś mieszcząca się ok. 40 km na północ od Tarnowa. Od wieków była własnością biskupów krakowskich, aby po rozbiorach Polski przejść na własność władz austriackich.

W 1820 r. wieś kupuje Julian Pikuziński. Buduje w niej pierwszy dwór i osiada w nim wraz z żoną Justyną i dziećmi. Ich syn Teofil nieopodal wznosi dla siebie i rodziny kolejny dwór. Oba budynki nie przetrwały do naszych czasów. W miejscu gdzie stały obecnie jest pole namiotowe.

Obecny dwór, trzeci z kolei został wzniesiony w latach 40 XIX w. Usytuowany jest po drugiej stronie drogi, od pola namiotowego. Pierwsi właściciele budynku to Marianna Pikuzińska, córka Juliusza Pikuzińskiego wraz z mężem Aleksander Gunther. Po rodzicach dwór dziedziczy ich córka Ludwika Gunther żona Franciszka Wolskiego, prawnika z pobliskiego Radłowa. Ostatnią właścicielką dworu była ich córka Jadwiga Wolska po mężu Tumidajska.

Pani Jadwiga Tumidajska przekazuje budynek Państwu Polskiemu pod warunkiem utworzenia tu muzeum. W 1981 r. obiekt zostaje udostępniony turystom. Wyposażenie dworu jest oryginalne.

Miejsce to odwiedzane było przez takie postaci jak: Adam Asnyk, Stanisław Wyspiański, Jacek Malczewski, Wincenty Lutosławski, Lucjan Rydel i wielu innych.

Gdy wybuchło powstania styczniowego w 1863 r. w zaborze rosyjskim, dwór Państwa Guntherów stał się miejscem tajnych narad przywódców powstania. Tu też odbywały się zbiórki powstańców przed wyruszeniem do zaboru rosyjskiego. Samych powstańców wspierano poprzez zbiórkę pieniędzy czy też poprzez zakup broni, którą następnie im przekazywano. Natomiast ranni powstańcy znaleźli tu schronienie i opiekę.

W czasie II wojny światowej dwór był dogodnym schronieniem dla ruchu oporu ze względu na odosobnione miejsce w którym powstał. Sama Jadwiga Tumidajska – ostatnia właścicielka dworu należała do Armii Krajowej.

Od 1981 r., dwór stał się Oddziałem Muzeum Okręgowego w Tarnowie, w którym prezentowane są wnętrza tradycyjnego szlacheckiego dworu z XIX stulecia. Przedmioty reprezentowane to przedmioty związane z dworem i jego właścicielami.

 


Akcja III Most i Józef Retinger

W okupowanej Polsce alianckie samoloty lądowały tylko 3 razy. Jedno z tych lądowań, najważniejsze ze względu na transportowanych ludzi i ładunek odbyło się 6 km od Dołęgi. Było to z 25 na 26 lipca 1944 r. Samolot miał zabrać ze sobą fragmenty tajnej broni Hitlera – rakiety V2 wraz z dokumentacją przygotowaną przez Polaków. Elementy zostały zdobyte na poligonie niemieckim, na terenie okupowanej Polski, przez żołnierzy AK. Kolejnym ważnym „ładunkiem” był sam Józef Retinger, który był ukrywany w dołęskim dworze.

Józef Retinger ps. Salamander –  postać, która nie poddaje się jednoznacznej ocenie. Urodzony w Krakowie 1888 r., syn krakowskiego adwokata. Był polskim literaturoznawcą, pisarzem, politykiem, doradcą Władysława Sikorskiego w okresie II wojny światowej, ale też wolnomularzem i osobą podejrzaną o pracę dla obcych państw. Podczas jego pobytu w okupowanej Polsce w 1944, próbowano go zgładzić poprzez otrucie. Nieskutecznie. Prawdopodobnie te próby były przyczyną jego późniejszego złego stanu zdrowia. Z Polski wydostał się dzięki Operacji III Most.

Po wojnie Retinger był zwolennikiem zjednoczenia Europy, uważa się go za współtwórcę Wspólnoty Europejskiej,  jednego z filarów Unii Europejskiej. Zmarł w Londynie 1960.

Józef Retinger należał do osób niskich. Charakteryzował się ciemnymi włosami, odstającymi uszami jego usta były wąskie a czoło wysokie. Nie należał do osób przystojnych.

Do ciekawostek należy fakt iż jego ojciec pracował dla hrabiego Władysława Zamoyskiego, któremu pomógł wygrać proces w międzynarodowym sądzie, dzięki czemu jezioro Morskie Oko z okolicami zostało w granicach ziem polskich i zakończono spór o ziemie tatrzańskie.

 


Jadwiga Tumidajska

Jadwiga z Wolskich Tumidajska (1890-1981) ostatnia właścicielka dworu, doskonała organizatorka.

W roku wybuchu I Wojny Światowej tj. 1914 organizowała (wraz ze swą matką Ludwiką) pomoc dla legionistów – żołnierzy polskich przechodzących przez Dołęgę.

W latach II wojny światowej tj. 1939 -1945 ukrywała przed okupantem niemieckim uchodźców z Krakowa, Lwowa. Po powstaniu warszawskim z 1944 r., ukrywała również powstańców z Warszawy.

W tym czasie organizowała w dworze magazyn żywności dla partyzantów oraz produkcję butelek zapalających.

Ukrywała też radzieckich oficerów wywiadu i radzieckiego zestrzelonego lotnika, organizując im przerzut do swoich.

W międzywojniu p. Tumidajska organizowała pobyt we dworze postaci ze świata nauki i sztuki m.in. profesor UJ Tadeusz Garbowski czy pisarka Antonina Domańska.

Na jednym ze zdjęciu widzimy Jadwigę w wieku ok. 30 lat. Jej twarz była okrągła, mała i szczupła. Rysy twarzy symetryczne i przyjemne. Włosy falowane, spięte. Była to kobieta ładna i z fotografii można wnioskować, że była osobą spokojną i sympatyczną.

W 1975 p. Jadwiga nieodpłatnie przekazała na Skarb Państwa cały obiekt oraz  przyległy do dworu park i sad z życzeniem by przedłużyły tradycje życia kulturalnego i patriotycznego oraz Powstania Styczniowego 1863 r.

 


Profesor Michał Siedlecki

Z Dworem związany był prof. UJ, zoolog i podróżnik Michał Siedlecki, którego żoną była siostra Jadwigi Tumidajskiej, ostatniej właścicielki posesji – Irena.  Zmarła w bardzo młodym wieku, mając zaledwie 22 lata. Profesor po tej tragedii nie zerwał kontaktów z rodziną małżonki i był częstym gościem w dworze.

W pokoju w którym się znajdujemy większość eksponatów pochodzi z Krakowa, z mieszkania profesora.

Częstym gościem w dworze był syn prof. Michała z kolejnego małżeństwa – Stanisław Siedlecki, polarnik i taternik.

Na ścianie na wprost wejścia w jej prawej części widzimy obraz olejny prof. Michała Siedleckiego.

Na niewielkim stoliku w centrum pomieszczenia znajduje się mikroskop, który służył profesorowi do prowadzonych przez niego  badań nad rozwojem zarazka malarii.

Na prawo od drzwi znajduje się biurko (sekretarzyk) pochodzi z lat trzydziestych. Na jego blacie znajduje się nóż do papieru wykonany z korzenia egzotycznego drzewa.

W serwantce, która jest na lewo od wejścia, umieszczone są pamiątki związane z podróżami profesora po Dalekim Wschodzie. Znajduje się tutaj między innymi figurka Chińczyka wykonana z kamionki, porcelanowa figurka psa „FO”, komplet do herbaty w stylu dalekowschodnim. Na najniższej półce są dwa noże składane typu navaja z XIX w., dwa sztylety pochodzące z Afryki centralnej i indonezyjska broń sieczna do rzucania. Obok serwantki – toga prof. Siedleckiego. Poniżej na stoliku jest: radio lampowe z początku XX w. , maszyna elektrostatyczna, przeglądarka stereoskopowa.

W tej samej części pomieszczenia znajdziemy pamiątki związane z prof. Stanisławem Siedleckim (był on synem Michała z drugiego małżeństwa), który był częstym gościem w Dworze. Był taternikiem i polarnikiem, widzimy tu między innymi czekan, raki, zdjęcia z okresu międzywojennego, gdy profesor uczestniczył w polskiej ekspedycji arktycznej na Wyspę Niedźwiedzią.